start kontakt linki

wyprawy

wyprawy skierniewice 2006 suwalszczyzna 2006 polska egzotyczna 2007 suwalszczyzna-podlasie 2008

teksty

fotografia linux

gdzie indziej

picasa 23hq

Suwalszczyzna

Dojazd, 26 sierpień 2006

wagon rowerowy w pociągu relacji Szczecin - Białystok

Trasa: pociąg Szczecin - Ełk, Ełk - skręt do wsi Przykopka, 8.08 km

11 godzin jazdy pociągiem ze Szczecina do Ełku. Wygodnie, bo w dzień i w wagonie rowerowym. W Szczecinie wsiadło z rowerami pięcioro Niemców i ja. Niestety, do Ełku zajechałem w nocy i po ciemku musiałem jechać szosą, do przyjemności to nie należy, kiedy drogę oświetla jedynie rowerowa, diodowa lampka. W dodatku roboty drogowe, wysokie pobocze, niesamowity nastrój podniesiony jeszcze przez mgłę. Na szczęście jadę tylko jakieś 5 km, skręcam na drogę do Przykopki i mocując się z rowerem wchodzę przez jakiś przydrożny rów w las. Las wydaje się najpierw ogromny, dziki, ale kiedy oczy uczą się rozpoznawać otoczenie w świetle latarki widać, że pierwsze wyobrażenie było przesadne.
Rozbijam namiot, piję piwo Łomża Pełne Wyborowe - niezłe, niezłe...
Obok namiotu leży zwierzęca czaszka, w ciemności błyszczą świetliki. Niebo czyste, widać gwiazdy, ale drzewa są mokre po niedawnym deszczu. Robię kolację, idę spać. Jest godzina 23:54. Cholera, bardzo późno...

Dzień Pierwszy, 27 sierpień 2006

Szutrówki...

Trasa: Ełk - Przykopka Chełchy - Babki Gąseckie - Gąsiorówko - Jelitki - Guty - Kleszczewo - Puchówka - Dorsze - Szeszki - Cimochy - Lipówka - Raczki - Dowspuda - Uroczysko Święte Miejsce - Szczebra - niebieskim szlakiem pieszym do Augustowa - Białobrzegi - Sajenek - Studzieniczna - Przewięź - nocleg około 5km przed Suchą Rzeczką, 98,74 km (około 35 km w terenie)

Ledwo rano zdążyłem zwinąć namiot pojawił się pierwszy grzybiarz. Potem, kiedy jadłem śniadanie, następny. Wymieniłem z nimi kilka zdawkowych słów i pojechałem.
Po tym pierwszym dniu jestem zauroczony - nareszcie jeździłem rowerem drogami, na których nie ma samochodów!! Drogi co prawda gruntowe, ale przejechać z sakwami można bez większych problemów. Do tego malownicze miejsca, przejazd przez południową część doliny Rospudy. Uroczysko Święte Miejsce - niezwykłe. Nie, nie dlatego, że stoi tam budka ze świętymi obrazkami, mogłoby jej nie być, nawet zabawne wydaje mi się to, że miejsce dawnego, pogańskiego kultu Jaćwingów zostało przechrzczone ;)
Śpię kilometr na północ od drogi Przewięź - Sucha Rzeczka. Piękny las z bogatą ściółką - mchy obrastające leżące gałęzie, pokrywające je grubą warstwą. Obym w takim lesie - mateczniku mógł spać zawsze w trakcie tej podróży.

Dzień Drugi, 28 sierpień 2006

Żegary

Trasa: 5 km przed Suchą Rzeczką - Sucha Rzeczka - Płaska - Paniewo - Mikaszówka - Gruszki - Śluza Tartak - jez. Brożane - Giby - Zelwa - Wigrańce - Berżniki - Hołny Wolmera - Ogrodniki - Żegary - Sejny, 90,37 km (ok. 35 km teren)

W dalszym ciągu drogi z minimalną ilością samochodów. Nieco uciążliwy odcinek czerwonego szlaku pieszego między Śluzą Tartak a Gibami - ze względu na piasek, ale i tak wolę to niż towarzystwo blaszaków albo co gorsza - TIRów. Czuć tutaj Litwę za miedzą, i nie tylko Litwę - w nazwach pozostałości po Jaćwingach, Biała Synagoga w Sejnach, cmentarze ewangelickie.
W sklepie w Sejnach pozwolono mi podładować akumulatorki do aparatu, w czasie kiedy się ładowały - a był to już wieczór - poleciałem pooglądać miasto. Kilkakrotnie okrążyłem klasztor, dawną synagogę, obejrzałem kościoły i wróciłem. W pamięci utkwiły mi również Żegary - piękna wioska z nastrojowym kościołem. To samo w Gibach. Niekończące się widoki na jeziora. Pożegnałem się dzisiaj z Kanałem Augustowskim - przenoszę się w górę mapy :)

Dzień Trzeci, 29 sierpień 2006

Drzewko przed Wiatrołużą

Trasa: Sejny - Gryszkańce - Łumbie - Nowosady - Kielczany - Witkopedzie - Żwikiele - Smolany - Krucieniszki - Jeglówek - Jegliniec - Wiatrołuża - Lipniak - Nowa Wieś - Okuniowiec - Suwałki - Sobolewo - Płociczno - Gawrych Ruda - Powały - Bryzgiel - Monkinie - Bryzgiel - Czerwony Krzyż - gdzieś przed Piaskami nad jez. Wigry w WPN ;), 81,58 km (około 35 km teren)

Kolejna piękna trasa w dużej części przebiegająca drogami gruntowymi. Przewodnik odłożyłem w kąt - owszem, wzięłem z niego trasy, ale wolę je odczytywać z mapy, błędna informacja z przewodnika kosztuje zwykle sporo czasu i siły ;)
Piękny kawałek za Smolanami - drogi gruntowe, pola, zagajniki i zagubione pośród nich wioski. Ja też trochę zagubiony, ale z poczuciem szczęścia. W Krucieniszkach pytam się o drogę około trzydziestoletniej kobiety rozwieszającej pranie - była nieco zaskoczona, kiedy wyłoniłem się zza rozwieszonej przez nią parę chwil wcześniej koszuli, ale przyjaźnie udzieliła informacji z akcentem charakterystycznym dla tutejszych mieszkańców. Za Wiatrołużą (są tutaj dwie wioski o tej samej nazwie w odległości zaledwie paru km :) ) skręcam w las, żeby dojechać do punktu widokowego - jest drogowskaz, a potem mały slalom po krzakach. Odcinek wzdłuż jez. Wigry robiłem już w lekkim pośpiechu - dzień chylił się ku zachodowi - ale zdążyłem zerknąć na Wigry z punktu widokowego w Powałach i zwiedzić pobliskie Monkinie z zabytkowym kościółkiem i chatkami. Dwa razy złapała mnie mocna ulewa, co spowodowało opóźnienie i nie zdążyłem wyjechać poza Wigierski Park Narodowy, gdzie rozbiłem w przepięknym miejscu, za Czerwonym Krzyżem, namiot. Teraz siedzę w namiocie, znów pada deszcz, w oddali słychać grzmoty. Kupiłem dzisiaj wreszcie notes, żeby na bieżąco zapisywać co fotografuję, bo zapominam co na zdjęciach jest... ;)
Jutro podobno również ma padać, ciekawe czy uda mi się zrealizować plany...

Dzień Czwarty, 30 sierpień 2006

Puńsk

Trasa: gdzieś przed Piaskami - Mikołajewo - Magdalenowo - Wigry - Magdalenowo - Ryżówka - Sara Żubrówka - Remieńkiń - Wysoka Góra - Piotrowa Dąbrowa - Wiatrołuża - Bobrowisko - Kaletnik - Wiatrołuża - Zaboryszki - Wesołowo - Oszkinie - Puńsk - Wojciuliszki - Wojponie - Podwojponie - Budzisko - Szypliszki - Becejły - Białobłota - Ignatowizna - Rutka Tartak - Potopy - Wingrany - Potopy - Rutka Tartak - Wierzbiszki, 84.61 km (około 30 km teren)

Dzisiaj w kość dały mi - oprócz ulewy - przygraniczne pagórki o wysokości około 230 m. Puńsk - niesamowite wrażenie, kiedy zorientowałem się, że na ulicy słychać tylko jęz. litewski. Widziałem też ruiny dworku w Wingranach - dojazd przez równie malownicze pagórki, zagajniki, małe jeziorka po drodze. Piękne miejsce, tuż przy granicy. Od kobiety, która akurat wyszła tam do krów dowiedziałem się kto jest właścicielem, oraz o tym, że dworek stoi niezamieszkany od parudziesięciu lat - w tym czasie złodzieje powynosili wszystko, została ruina. Ech, gdyby tam ktoś zamieszkał i umiał o to zadbać... Przyznaję - kusiło mnie, żeby w tych ruinach albo w ich pobliżu rozbić namiot i przenocować, wrażenia byłyby niezapomniane... Nie chciałem jednak ryzykować - większego lasu tam nie było, a jednak jest to strefa nadgraniczna, więc podjechałem do Wierzbiszek i rozbiłem się w pobliżu leśniczówki, jeszcze lepiej... ;)

Dzień Piąty, 31 sierpień 2006

Góry Sudawskie

Trasa: Wierzbiszki - Rutka Tartak - Maszutkinie - Ejszeryszki - Wiżajny - Smolniki - Jeleniewo - Suwałki, 50.75 km

Sudawskie pagórki dały w kość, chyba zmienię dla siebie definicję gór ;)
Na dodatek bardzo silny, boczny wiatr, który spychał mnie do środka szosy, i deszcz, który w Wiżajnach zatrzymał mnie na ponad 2 godziny i pobudził do myślenia o powrocie. Postanowiłem zdecydować o tym w Smolnikach, dokąd i tak chciałem dojechać - przeskoczyłem tam, z postojem pod wiatą na kolejny deszcz (padało zresztą cały czas, jechałem w mżawce), a w Smolnikach znów się rozpadało na dobre - ten deszcz przesądził o powrocie. Dojechałem do Suwałk, skąd pociągiem do Szczecina z przesiadką w Warszawie.
Po powrocie trochę żałowałem tego ostatniego dnia - gdybym dojechał nad jez. Hańcza (a okazało się, że następny dzień już był bardziej pogodny) to zostałby mi jeden dzień do pełnej realizacji planu... Ale dzięki temu mam powód, żeby tam wrócić :)

Fotki z tej podróży są tutaj.

Copyrighted by meak ;)